Tegoroczne żniwa – czy będzie to czas udany dla rolników?

Tegoroczne żniwa – czy będzie to czas udany dla rolników?

Prasóweczki

Każdy z nas chodzi do sklepów czy na targi i sięga po świeże owoce i warzywa. Tak samo często kupujemy te produkty już przetworzone, nie wyobrażamy sobie, że tego typu artykułów zabraknie na sklepowej półce. Zresztą nikt nawet tak nie przypuszcza, sądząc że plonów w Polsce jest aż za dużo i dla każdego ich wystarczy. Nie zdajemy sobie jednak sprawy ile wysiłku kosztowała rolnika hodowla i ile nakładów pracy musiał on włożyć w to, by cieszyć się udanymi zbiorami.

Tegoroczne żniwa – czy będzie to czas udany dla rolników?

Niestety, nie każdy rolnik jest zadowolony z plonów, w wielu regionach Polski tegoroczny grad czy niesprzyjająca aura spowodowały, że drzewa owocowe nie obrodziły, zboża nie nadają się do koszenia, część pól było też zalanych. Niektórzy szacują, że plon w 2016 roku spadł nawet o 30-40% i nie wszędzie żniwa okazały się udane. Największe straty notują rolnicy z terenów północno-wschodniej, centralnej, południowej i wschodniej Polski, natomiast żniwa lepsze niż w zeszłym roku odnotują tylko rolnicy z zachodniej i południowo-zachodniej części kraju. Niestety, praca rolnika bywa niewdzięczna i na pewno jest bardzo trudna, a czasem zarobek okazuje się nieadekwatny do włożonej w to pracy, szczególnie podczas lat nieurodzaju i klęsk żywiołowych. Warto o tym jednak pamiętać podczas zakupów, szczególnie gdy narzekamy na ceny warzyw i owoców.

Chyba nie ma rolnika, który w Polsce nie narzeka na swoją sytuację. Każdego roku rolnicy modlą się o sprzyjającą aurę, które spowodują że zbiory w końcu będą opłacalne. Aby rolnik zarobił, rok powinien nie być ani za suchy ani zbyt mokry – deszcz i słońce powinny się raczej równoważyć. Upały przynoszące susze sprawiają że rośliny usychają, plony są znacznie zredukowane, rośliny rachityczne. Nie zawsze można bowiem stosować podlewanie w sztuczny sposób, szczególnie jeśli posiada się duże areały pola uprawnego. Wydawałoby się, że lepszy jest już deszcz, ale kiedy pada kilka dni z rzędu i dodatkowo spadają średnie dobowe temperatury powietrza, jest to idealne środowisko rozwoju dla szeregu chorób pleśniowych. Te natomiast jeśli zaatakują rośliny mogą całkowicie zniszczyć plony. Rośliny wraz z nadejściem zimnych dni i nocy mogą przestać rodzić, bardzo niebezpieczne są też przymrozki pojawiające się późną wiosną, które niszczą kwitnące drzewa i krzewy owocowe. Zmorą rolników jest również grad – silne opady mogą położyć zboża przez co nie da się ich kosić, bryły gradu niszczą liście roślin jak i obijają same owoce, powodując ich gnicie i niezdatność do przetwórstwa. Praca rolnika jest zawsze zależna od panującej pogody i właśnie dlatego okazuje się wyjątkowo trudna – jest to czynnik, nad którym nie potrafimy przecież panować i rolnicy zdani są na łaskę natury.

Wiadomo, że im niższe plony tym również niższy zarobek, ale czasami podczas lat nieurodzaju ceny warzyw i owoców wzrastają – cieszyć się mogą tylko ci rolnicy, którzy ocalili swoje uprawy lub akurat nieurodzaj ich ominął. Niestety, ceny w skupach nie sprzyjają rozwojowi rolnictwa – za plony czy hodowlę zwierząt dostaje się bardzo małe sumy, które nie pokrywają czasem kosztów produkcji. Wielu rolnikom po prostu nie opłaca się sprzedawać swoich plonów, a te trafiają na zmarnowanie lub wręcz ogranicza się produkcję. Zwykli kupujący udający się do sklepów za te same warzywa i owoce muszą zapłacić nawet kilka razy więcej, niestety zwykły rolnik nie może sobie tyle zażyczyć, chyba że znajdzie bezpośredniego odbiorcę, zainteresowanego jego produktami. Nikt nie pamięta jednak, że aby wyhodować plony na sprzedaż trzeba zagospodarować duże połacie terenu – wymaga to opłacenia pracy sprzętu mechanicznego jak i robotników, dodatkowych nakładów wymagają również nawozy i środki ochrony roślin. Bez ochrony chemicznej rośliny narażone są na zarazy i wyjaławianie gleby, a przecież te środki sporo kosztują. Część rolników w Polsce może liczyć na dotacje unijne i bardzo często tylko te dodatkowe pieniądze sprawiają, że pola są nadal uprawiane a nie leżą odłogiem. Jeszcze droższa jest w Polsce ekohodowla, która znajduje sobie coraz większą ilość odbiorców, ale z drugiej strony wymaga znacznych nakładów pracy i środków finansowych, stąd rozwija się w naszym kraju powoli. Mimo tego, że w tym typie hodowli nie wykorzystuje się drogiej chemii, należy opłacać siłę roboczą, tworzyć nawozy naturalne lub zielone, a to wszystko wymaga nakładów pracy, nic nie kupuje się w formie już przetworzonej. Wsparcie dla rolnika ukierunkowanego na ekologiczną produkcję jest również możliwe ze środków unijnych i ważne jest szczególnie przy zakładaniu działalności, która wymaga znacznych nakładów finansowych na start. Pomoc może mieć różną formę, od skupowania plonów po wyższych cenach i dotacje na zakup, aż po dogodne Kredytum dla rolnika, czyli nisko oprocentowane pożyczki.

Mimo tego, że Polska jest krajem rolniczym i jej gospodarka opiera się w znaczniej mierze właśnie na pracy rolników, żaden polski bank nie myśli o tej grupie zawodowej na poważnie, nie jest im oferowany żaden kredyt na korzystnych zasadach czy inne wsparcie finansowe, w tym również możliwość brania leasingu na maszyny rolnicze. Rolnicy nie otrzymują żadnej ulgi i dodatkowo jeśli pole uprawne jest jedyną formą dochodów, bank wręcz niechętnie udziela świadczeń, znacznie przeciągając formalności i żądając różnych sposobów na zabezpieczenie spłaty. Również rząd bagatelizuje ciężką sytuację w jakiej znalazło się polskie rolnictwo, któremu brakuje korzystnych form wsparcia finansowego, szczególnie w zakresie wprowadzania nowoczesnych technologii. Nie pomagają strajki ani groźby, lada chwila może zdarzyć się tak, że ta gałąź gospodarski polskiej zacznie upadać, w przeciwieństwie do krajów rozwiniętych, gdzie pól uprawnych jest mniej ale są one o wiele lepiej gospodarowane. Mimo mniejszego areału, te państwa potrafią osiągać większe zyski z uprawy niż dzieje się to w naszym kraju. U nas rolnicy sami muszą zadbać o swoje interesy, szukając firmy która byłaby w stanie im pomóc. Kredyt da rolnika jest jednak możliwy, wystarczy znaleźć rzetelną placówkę oferującą usługi wysokiej jakości, stosująca metody całkowicie inne niż bank. W takich firmach pracownicy doskonale rozumieją potrzeby rolnika, zakres środków finansowych jakimi powinno dysponować się przy uprawie, starają się do minimum ograniczać formalności niezbędne przy uzyskaniu wsparcia finansowego. Rolnicy w takiej firmie jak www.kredyt-dla-rolnika.pl mają okazję uzyskać kredyt pod zastaw ziemi, pożyczkę, dogodny leasing na zakup maszyn czy po prostu błyskawiczną chwilówkę. Każdy rolnik który zdecyduje się korzystać z usług tej firmy ma gwarancję jakości, szczególnie że firma jest sprawdzona i cieszy się popularnością wielu rolników jak i hodowców. Bez inwestowania w uprawę nie można oczekiwać znaczących zysków – jeśli państwo nie dba o finansowanie rolnictwa, sami rolnicy powinni być zainteresowani polepszeniem jakości uprawy, zabezpieczeniem swoich plonów i tym samym uzyskaniem wyższych dochodów. Miejmy nadzieję, że może za kilka lat podejście do rolnika w Polsce się zmieni, szczególnie ze strony rządu i banków.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments